Świąteczne finger food

Zbliżają się święta. Dla większości restauratorów i szefów kuchni oznacza to wzmożone tempo pracy i komponowanie świątecznych ofert. Aby wyróżnić się na tle świątecznych menu należy się bardzo przyłożyć nie tyle do samej kompozycji dań, co do ich wyglądu.

Przyjęcie świąteczne dla pracowników, klientów czy partnerów biznesowych nie musi być organizowane w formie biesiadnej. Nie ma obowiązku sadzania gości przy jednym stole. Zamiast suto zastawionego stołu przygotować Finger Food (FF), które co prawda wydają się być idealną propozycją na karnawał…ale czemu nie na święta? Może warto odejść od objadania się i zacząć smakować?

Czym jest Finger Food?

FF to nic innego jak różnorodne małe przekąski, które można zjeść na jeden bądź dwa kęsy, i które nie wymagają używania sztućców. Mają 3 podstawowe zalety. Po pierwsze: zawsze wyglądają dobrze i schludnie, po drugie: bufet nimi zastawiony nie wymaga zbyt wielu pracowników do obsługi, a po trzecie: ich różnorodność pozwala na skosztowanie wielu smaków w niewielkich porcjach tak, aby się najeść a nie objeść.

Warto zaznaczyć, że FF występują w postaci zarówno zimnej jak i ciepłej. Dla przykładu:

Finger Food zimny:

  • Śledź po polsku z jabłkiem i ogórkiem, kawior bursztynowy
  • Sękacz z borowikami z dojrzewającą szynką kaszubską , kozi ser

Finger Food gorący:

  • Polędwica z dorsza , kasza , miód lipowy, cynamon, żubrówka , ciastko zbożowe , mus z lawendy
  • Galantyna z sandacza z dodatkiem wędzonych szyjek rakowych, słoniny, pistacji otoczona w smardzach

Co prawda nie są to przekąski typowo świąteczne ale zapewne działają na wyobraźnię. I o to właśnie chodzi! O to by zachwycić, zadziwić i pozwolić gościom na delektowanie się połączeniami smakowymi, które specjalnie dla nich skomponowaliśmy.

Wygląd Finger Food

Przekąski powinny wyglądać jak milion dolarów. Nie mogą być stłamszone przez jakiekolwiek dodatki, ponieważ to właśnie FF powinny dominować  na stole. Ośmielę się stwierdzić, że profanacją byłoby używanie przy nich nadmiernej ilości dekoracji. Odpowiednia, tematyczna bielizna stołowa oraz szlachetna, minimalistyczna porcelana i szkło powinny sprawdzić się tu idealnie. Kierujmy się zasadą, mówiącą o tym, że im mniej tym lepiej. Jeżeli natomiast brakuje nam klimatu świąt, a stół wydaje się być zbyt surowy, proponuję podkręcenie nastroju muzyką bądź dekoracjami bożonarodzeniowymi… ale z dala od stołu :)

Jak podawać Finger Food

Tak jak wspomniałem wcześniej, FF powinny zostać podane w formie bufetu. Należy zadbać o to aby były poukładane w równych odstępach, z zachowaniem symetrii. Na jednym półmisku metalowym, szklanym bądź porcelanowym, powinno znajdować się kilka (3-4) rodzajów FF. Mogą one być ułożone w papilotach, serwetkach czy też na specjalnych łyżeczkach. A to wszystko po to, by ułatwić naszym gościom wybór i utrzymać estetyczną harmonię.

Oprócz tego FF można serwować  gościom na powitanie. Warto wówczas zadbać o to, aby sposób ich podania był niebanalny. Obok różnorodnych babeczek, tartaletek, mini quiche, profitrolek, mini vol-au-ventów, mini roladek i wszystkich miniaturkowych form znanych przysmaków, możemy zrobić coś niebywałego. Na ten przykład, ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie masy borowikowej z orzechami nerkowca w formie loda, w wafelku.

Poza tym, do degustacji  FF możemy używać  jednorazowych talerzyków, wykonanych z różnych tworzyw, zarówno jadalnych jak i niejadalnych. Oczywiście istnieje możliwość podawania FF, które chwyta się bezpośrednio palcami lub spiętych ozdobna wykałaczką czy „szpilką” drewnianą lub plastykową.

Forma Finger Foods nie może być oczywista. Wachlarz oferty specjalistycznych form do FF jest ogromny. A nawet jeżeli nie znajdziemy nic, co nas zainspiruje lub nie ma możliwości sprostania naszym pomysłom, możemy korzystać z usług metaloplastyka, który pomoże nam w stworzeniu indywidualnej formy. Pomysłowość kucharzy rozwija się z dnia na dzień i nieczęsto można już zobaczyć na przyjęciu zwykłe tartinki. Może warto więc wykonać  świąteczną wersję Finger Food?

Krzysztof Szulborski
Poradnik restauratora  12 (196) / 2015